Stwierdziłam ostatnio, że muszę zrobić sukienkową wishlistę. Za dużo strojów mi się podoba, a nie chcę ich zgubić w odmętach mojej świadomości. :D Wishlista NIE jest poukładana od tej najbardziej chcianej do najmniej - nie mogłabym się zdecydować, którą sukienkę wolę! Po prostu jest to lista sukienek jakie chciałabym kiedyś mieć/uszyć.
SUKIENKA Z TARTANU MOLLY GIBSON
Ach, odkąd przeczytałam "Żony i córki" marzę o sukience z tartanu Molly Gibson. Bohaterka zamówiła taką u krawcowej i odtąd w mojej wyobraźni taka sukienka cały czas się przewija. Sukienka jest z roku 1827. Mogłabym taką mieć po prostu w kratę.
Przykład takiej sukienki z filmu:
![]() |
zdjęcie złej jakości, innego nie znalazłam |
SUKIENKA LADY ROSE Z DOWNTON ABBEY
Lady Rose ma mnóstwo pięknych sukienek i chciałoby się mieć każdą z nich, ale tylko jedna zapada mocno w pamięć.
![]() |
jak już zauważyliście jest to robe de style o której miałam kiedyś post |
SUKIENKA DO TEATRU LUCY SNOWE
W książce Charlotte Bronte "Villette" główna bohaterka Lucy Snowe zawsze ubiera się popielato i szaro. Próbuje zmieszać się z tłem. Tylko raz ubrała różową sukienkę i było to wtedy kiedy szła do teatru. Akcja powieści działa się (chyba) w latach 40 XIX wieku. Sukienka mogła więc wyglądać jakoś tak:
SUKIENKA JOAN CRAWFORD
Puszysta, biała sukienka z lat 30 z filmu "Letty Lytton". Noszona przez Joan Crawford.
TIURNIURA LILLIE LANGTRY i SUKIENKA IRENE ADLER
Czego by nie powiedzieć w XIX wieku na pewno uwielbiam jedną dekadę - lata 80., czas tiurniur. Z jednej strony mam do niej sentyment przez Sherlocka Holmesa, a z drugiej po prostu podobają mi się tam suknie.
Podobają mi się szczególnie dwie tiurniury.
Jedna pochodzi z 1885 roku i była noszona przez Lillie Langrty:
Druga jest sukienką Irene Adler z pierwszej części "Sherlocka Holmesa":
Jak już pewnie zauważyliście nie ma tu sukienek retro. No, cóż prawda jest taka, że nie potrafiłabym wybierać spośród sukienek z lat 50-tych "tej jedynej". Wszystkie według mnie są piękne.
I jak wam się podoba moja wishlista? :)
Najbardziej podoba mi się ta kreacja z Downton Abbey. Cudo! :)
OdpowiedzUsuńMnie też! Choć wcześniej nie przepadałam za robe de style :P Ale ta jest naprawdę boska! <3
UsuńPiękna prawda? Chciałoby się mieć w szafie <3
UsuńUwielbiam tę sukienkę lady Rose! Bardzo chętnie bym Cię w niej zobaczyła :)
OdpowiedzUsuńTeż mi się podoba ta jaskrawa, kraciasta suknia z lat 30 XIX w. ale sama bym się o taką nie pokusiła, to wyzwanie dla odważnych :)
OdpowiedzUsuńSuknia z lat 30. jest przepiękna, sama do niej wzdycham już od dawna :) Trochę mnie jednak przeraża ten nadmiar... wszystkiego, a Ciebie nie?
OdpowiedzUsuńMnie też, ale jest śliczna :D
UsuńTa turniura też mnie kusi. Chociaż nie oszukujmy się. Wątpię czy udałoby mi się uszyć coś podobnego... :(
OdpowiedzUsuń