Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lata 50. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lata 50. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 grudnia 2015

Świąteczne piosenki!

Tik-tak, tik-tak. Do Świąt został tydzień i parę dni, a ja już nie mogę się doczekać! Osobiście uwielbiam Boże Narodzenie - niezmiennie kojarzy mi się z latami 50-tymi, a to za sprawą...świątecznych piosenek! Pewnie wiele z was zetknęło się już z przebojami z tamtych lat - jeśli jednak nie mieliście okazji, oto moje ulubione utwory:

1. Have Yourself A Merry Little Christmas



2. White Christmas



3. I'm A Little Christmas Cracker



4. I Saw Mommy Kissing Santa Claus


5. Santa Claus Got Stuck Up In My Chimney



Piosenek jest oczywiście o wiele, wiele więcej - polecam wam odsłuchanie sobie na youtubie po prostu świątecznej retro kompilacji! :)

środa, 4 marca 2015

Trochę pięknych zdjęć czyli 10 dowodów na to, że lata 50-te były najelegantszą epoką wszech czasów

Nie przeraźcie się długością tytułu. Post aż tak długi nie będzie a na dodatek nawet nie musicie niczego za bardzo czytać! Po prostu cieszcie swe oczy tymi 10 zdjęciami, które udowadniają, że w latach 50-tych elegancja zdecydowanie królowała.

Wyglądać dobrze jadąc pociągiem - uważam to za wielki sukces, zwłaszcza, że ja zazwyczaj jestem zbyt zmęczona, by jakkolwiek wyglądać

Modelki z tamtych czasów to było wcielenie klasy
Nawet chadzając w krótkich spodenkach, kobiety wyglądały wtedy niezmiernie elegancko
Bardzo podoba mi się ten zestaw - czarna bluzka + spódnica. Może kiedyś uda mi się tak wyglądać


Nie wiem czy zdarzało wam się być w mlecznym barze, ale w dzisiejszych czasach ludzie tam uczęszczający wyglądają o wiele mniej elegancko, niż te panie
Ta modelka nawet mając dziwny rożek na głowie ciągle wygląda bardziej elegancko niż ty w całym swoim dotychczasowym życiu
 
Audrey pokazuje jak wyglądać elegancko z nogami do góry
Elegancki paryski salon Christiana Diora
Uważam, że, jeśli ktoś wygląda elegancko mając narzędzia kuchenne na głowie, to we wszystkim mu będzie dobrze
Myślę, że to na razie tyle. Macie może jakieś inne przykłady? :D

czwartek, 26 lutego 2015

Dziewczyna w woalce czyli sesja w toczku

Toczki w latach 50-tych były powszechnie noszone.Najczęściej dopasowywano je do ubrań (na przykład do płaszczy). Toczki były różne -  proste, w jednym kolorze, zdobione bądź te z woalkami.





Mój toczek kupiłam na targu. Jest on w kolorze jasno-zielonym (dlatego wybaczcie mi, że nie dopasowałam go do ubrań, bo ubrań w takim kolorze po prostu nie posiadam :D). Na zdjęciach mam na sobie jeszcze kolczyki babci i żakiet, który kiedyś uszyła moja mama (a ja uznałam, że świetnie się do vintage nadaje).






Tak przy okazji - bardzo was przepraszam za niezmiernie długą przerwę na blogu. :o Sama nawet nie zauważyłam kiedy to się stało! :/ Teraz postaram się zrobić trochę postów "na zapas". ;)



poniedziałek, 16 grudnia 2013

Jak kiedyś spędzano Boże Narodzenie?

Do Bożego Narodzenia został jeszcze tydzień...mimo wszystko uznałam, że atmosfera świąteczna wytwarza się przed świętami, a nie po, prawda?

W takim razie postanowiłam zająć się problemem następującym - jak kiedyś spędzano Wigilię? Oczywiście, wiemy o wielu amerykańskich tradycjach i nie będę was tutaj zanudzać żadną z nich (ani potrawami). Mam zamiar pokazać wam zdjęcia prosto z Wigilii i inne.



P.S patrzcie na portrety z tyłu!

Tamtejsza Wigilia nie różniła się aż tak od naszej prawda?

A teraz parę świątecznych propozycji sukienek vintage (nawet jeśli nie można ich kupić, można uszyć albo przerobić stare :D):

Prosta, czerwona sukienka z kloszowanym dołem. Wystarczy jakiś lśniący naszyjnik, czarne buciki, podkręcone loki i outfit gotowy!

Może jednak coś z wzorem? Do tego eleganckie, skórzane rękawiczki, żeby nie zmarznąć na zimnie i szal na ramiona.

Dlaczego by jednak nie użyć zielonego? Równie dobrze prezentuje się w świątecznych kreacjach.
Stroje te są pomysłami bądź podpowiedziami na wasze sukienki wigilijne. Chodziło mi właściwie o pokazanie kolorów charakterystycznych dla Świąt i ogólnych krojów. Ach, a do kolorów zaliczają się też oczywiście biały i złoty!


P.S
Kto z was bierze udział w "Lettre avec l'ame" organizowanym przez Krynolinę? Dostaliście już listy? ;)

piątek, 11 października 2013

Projekt płaszcz - rozpoczęty!

Miałam ten post zrobić jakieś parę dni temu, ale no, cóż...za dużo nauki, za dużo remontu, za dużo wszystkiego. To jednak nie zmienia faktu, że przyjechał do mnie wykrój! Dosyć nieoczekiwanie zresztą, bo nikt nawet nie wiedział, że takie cudo znajduje się już w naszej skrzynce pocztowej. W każdym razie Eleonorę tchnęło, żeby popatrzeć do skrzynki, a tam paczka z USA! Od razu popędziłam zobaczyć:


Wykrój pochodzi z lat 50 (i nawet pachnie Ameryką z lat 50!). Jeśli was ciekawi razem z moją mamą (siostra nie ma czasu szyć, na razie męczy się z XVIII suknią) zamierzamy uszyć te czerwony płaszczyk. Okropne pragnienia posiadania takiej części ubioru odczułam po zobaczeniu płaszczu 2-E w "Śniadaniu u Tiffany'ego".


Muszę przyznać, że paczka przyszła nadspodziewanie szybko, bo w ciągu 7 dni! Zważając na to, że przychodziła z USA to jestem tym zdumiona. :) To na razie tyle! :)


czwartek, 5 września 2013

"Wspaniała"/"Populaire"

W końcu udało mi się oglądnąć "Wspaniałą" - film na który miałam pójść do kina, ale zbiegiem okoliczności tak się nie stało. Nietrudno zgadnąć dlaczego ten film tak mi się podobał - jego akcja dzieje się w 1959 roku.


Główna bohaterka, Rose, marzy o zostaniu sekretarką. Jedyne w czym jest dobra to pisanie na maszynie - w innych dziedzinach czeka ją kompletna porażka. Kiedy zostaje przyjęta na sekretarkę jej szef stawia jej warunek - będzie miała pracę jeśli wygra konkursy pisania na maszynie. Ponieważ bohaterka pisze tylko dwoma palcami jej szef musi nauczyć ją pisać wszystkimi palcami.
 
To przezabawna francuska komedia pełna pięknych sukienek i fryzur. Nie zabraknie też mnóstwa maszyn i eleganckich samochodów. W filmie gra również Berenice Bejo, nominowana do Oscara za grę w "Artyście". Niestety według mnie jedynym minusem jest obsadzenie w jednej z głównych ról dosyć irytującego aktora - z powodu swoich min. Romain Duris ma bardzo wkurzającą mimikę twarzy która psuje cały czarujący efekt filmu.

Za to muszę pochwalić charakteryzację - stroje i fryzury wiernie odwzorowały końcówkę lat 50. Pokażę niektóre z nich.






Podobał mi się pomysł z malowaniem paznokci - Rose miała pomalowane paznokcie na różne kolory tak samo jak klawiaturę, co pozwalało jej nauczyć się pisać wszystkimi palcami.






Bardzo podobał mi się też początek filmu - zrobiony na styl tych starych.



Ogólnie rzec biorąc film jest godny polecenia. Można się przy nim uśmiać, bo poczucie humoru jest na przyzwoitym poziomie. Jeśli nie wiecie co oglądnąć albo macie wolny wieczór polecam "Wspaniałą"! :D

piątek, 30 sierpnia 2013

Niespodzianka...w Łazienkach Królewskich!

Niespodzianka jaką zapowiadałam to nic innego jak jednodniowy wyjazd mój i Eleonory do Warszawy. Oczywiście do stolicy nie jedzie się bez powodu, a priorytetem stała się się sesja zdjęciowa, jaką miałyśmy zrobić w Łazienkach.

Wstałyśmy około szóstej rano i zostałyśmy zawiezione na dworzec. Eleonora nie wyglądała zbyt dziwacznie, ale ja zrobiłam sobie tak zwaną "pin-upową" grzywkę, więc nie obyło się bez ciekawskich spojrzeń. Zdążyłyśmy na pociąg, wsiadłyśmy do przedziału i pojechałyśmy!

Podróż pociągiem z Krakowa do Warszawy zajmuje trzy godziny, więc większość przespałyśmy. W końcu wysiadłyśmy na Dworcu Centralnym i zaczęłyśmy się zastanawiać jak znajdziemy przystanek nr.1 jeśli aktualnie znajdowałyśmy się przy tym z numerem 30. Po półgodzinnych zmaganiach wsiadłyśmy do autobusu  i pojechałyśmy.

W Łazienkach znalazłyśmy się dosyć szybko gdzie przebrałyśmy się w toaletach ku zdumieniu innych ludzi. 
Nie wywoływałam aż takiej sensacji jak moja siostra paradująca w edwardiańskiej sukience, ale też nie byłam ubrana zbyt normalnie. Próbowałyśmy upodobnić mój strój do stroju Audrey Hepburn w "Rzymskich wakacjach" i nawet nam wyszło. Zresztą miałam na sobie moje kocie okularki.

Oto efekty:

małe spojrzenie na kocie okulary z 1950 roku ;)
aparat o którym będzie później :)

Element humorystyczny - dziewczynka co chwilę wchodząca w kadr i moja zdegustowana mina ;)









Niestety o wyglądaniu jak Audrey mogę tylko pomarzyć - ale udało nam się znaleźć spódnicę bardzo podobnej długości jak ta w "Rzymskich wakacjach".


Chustę miałam o wiele za długą, spódnicę za krótką, buty całkowicie inne, a bluzkę z krótkim rękawem zamiast długiego podwijanego... ale nie było tak źle. Pochwalę się jeszcze sukienką jaką uszyła Eleonora w ciągu (tylko) dwóch dni:
blog Eleonory
 To na razie tyle. Oczekujcie jeszcze ciekawszej niespodzianki! Już wkrótce...

wtorek, 27 sierpnia 2013

Krótki i głupi post o meblu użytku dziennego.

Chciałam się pochwalić czymś bardzo dziwnym - mianowicie moją półką w łazience (wiem, wiem, to brzmi dziwnie). Obkleiłam ją plakatami z lat 50, więc uzyskała taki wygląd:



Oczywiście jakość zdjęć jest powalająca, prawda? Tak to jest, jak się robi zdjęcia komórką -.- W każdym razie półka przynajmniej się wyróżnia (i przynajmniej ją uporządkowałam!). :D Jak na razie, to tyle. Wciąż oczekujcie niespodzianki!